leki na biegunkę dla rocznego dziecka 

adamsubaruimpra

Temat: Jak szukać przyczyny
Witam.
Moja corka ma 6 lat. W zasadzie od 3 lat ma kaszel. Lekarze juz na nas nie moga patrzec. Caly dzien jest ok. kaszel zaczyna sie zaraz po zasnieciu i rano. Corka pobrala juz czyba wszystkie syropy na kaszel sprzedawane w polsce i wiele antybiotykow ktore nigdy nie pomagaly natomiast spowodowaly biegunke i wymioty po tym jak wytepily wszystkie bakterie z przewodu pokarmowego. Teraz je odbudowywujemy biorac priobiotyki. Dzieki temu juz nie wymiotuje. Natomiast kaszel jest. Dziecko mialo badania alergologiczne co nic nie daly. Bylo dwa razy w szpitalu na oddziale gastro.... . Jest pod okiem gastrologow i alergologow. Laryngolog stwierdzil ze trzeba wyciac 3 migdal bo jest przerosniety. Pomoglo na 6 miesiecy. teraz znow dycha. Jest to taki kaszel nie jak przy zapaleniu gardla czy oskrzeli. To takie pojedyncze kaszlenie jak do odkrzakniecia czegos nie taki atak ze dycha sie cala seria. Niestety jak sie zacznie trwa okolo godziny z przerwami np 20-30 sekundowymi. Kaszlenie pojedyncze lub podwojne przerwa 30 sekund i znow tak przez godzine jak zasnie i nad ranem drugi raz. W zasadzie znamy i przerobilismy wiekszosc lekow na kaszel bezskutecznie. Pediatrzy nas omijaja i twierdza ze przesadzamy bo zawsze jest wg nich ok. Nie widzieli natomiast jak dziecko dycha w nocy. Nie pomaga tez co roczne wyjazdy nad morze po miesiac. Nic nie znika. Przeszlismy juz z 20 lekarzy od tuczkow rejonowych przez profesorow. Widze po ruznych forach ze te problemy ma sporo osob i to nie tylko z naszego miasta jak myslelismy ze to wina brudnej Łodzi. Jak to jest ze czlowiek podbija swiat lata w kosmos a wyleczyc kaszlu nie potrafi. Gdzie szukac pomocy. Czy to kaszel krtaniowy? Podobno przy nim jest dusznosc i problemy z oddychaniem a ona oddycha normalnie tylko ma ataki kaszlu.
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=5719



Temat: 13. Jak nie urok to sraczka :(((
....Ja już mam tego dość, jestem zmeczona a tu klopoty sie dokładają jedno na drugie
Dopiero co po pół rocznym zmaganiu szprycowaniu synka lekami wreszcie porzeadny lekarz postawil prawdziwa diagnoze: alergia z ktora poradzilismy sobie w ciagu 10 dni. odetchnałam z ulgą ze wreszcie koniec koszmaru, drapania nieprzespanych nocy.
W niedlugim czasie, przeziebienie katar temp. 39 stopni. Koszmar dziecko jak umrzyk tyle ze placze marudzi. Kierunek szpital !! Na oddziale dali mu leki antybiotyk i do domu. Dzieki tej chorobie stal sie ogromnym niejadkiem potrafi caly dzien tylko pic ale jedzenie :"nieee"
Dzisiaj popoludniu zrobil brzydka kupe prawie wodnista. Wystraszylam sie ale sobie mysle je duzo owocow jablka banany to pewnie po tym. Za jakies 15 minut znowu i za chwile znowu prawie woda i zaczal straszliwie plakac marudzic mowil ciagle ze go brzuch boli. Wiec ja nie zastanawajac sie ani sekundy dalam mu lek ktory podaje w przypadku bolu brzuszka i pomaga. A tu nic stan sie pogarszał zaaczał wymiotowac coraz bardzoej co mu dala jesc to zwrocil. No teraz juz juz wystraszylam sie tak ze zoladek mnie bolal nogi i rece trzesly nie wiedzialam jak mu pomoc co mu jest bo nigdy w zyciu nie mialam stycznosci u dzieci z zatruciem. Poradzilam sie znajomego lekarza i kupilam syropek na zatrucie i biegunke
dziala juz teraz dziala bo nie zrobil kupy juz od godz. 18 to sukces:) na wymioty go ciagnie troche budzi sie co chwile daje mu pic z suszonych jagod.
Od 3 tygodni walcze z odparzeniem a dokladnie to zwiazane jest z alergia pokarmowa w pachwinach mial az rany az sie trzasl tak go bolalo. Tyle masci krem tyle zachodu i nerwowki i dzisiaj juz prawie wygojone piekna skorka sie robila a tu masz!!!!wszystko leglo w gruzach i wszystko poszlo na marne bo jak kupkal co chwile i to ostro to mu odparzylo i wyzarlo od nowa no koszmar dodatkowy bol i cierpienie:( Bardzo marudzi boje sie tej nocy oj bardzo sie boje.....
Dlaczego mnie to spotkalo ja juz nie mam sily (
Dlaczego moje dziecko tyle m cierpien ...za co!!!!!
Źródło: mamo-tato.pl/phpbb3/viewtopic.php?t=6879


Temat: podejscie do leczenia dzieci
" />Słów kilka o chorych dzieciach z mojego doświadczenia.
Od Mamy miałam nabite w głowę, że nie należy chorobie dawać szans na rozwijanie się, bo można jej moc nie docenić i szybkość rozwoju. Przydało mi się.
Kiedy mój syn miał 6 miesięcy nagle zaczął kasłać i gorączkować. temperatura podeszła błyskawicznie do 39 z kreskami. Natychmiast zastosowałam czopki obniżające . Nic. podałam syrop obniżający temp Nic. Było już po 17 tej dzwonię do pediatry. cisza. Dzwonię do domu pediatry. cisza. po godzinie , po kolejnym 5 telefonie odzywa się żona, że męża nie ma, ale to 3tagefieber, mam poczekać. A dziecko mi krztusi sie coraz bardziej i leci przez ręce. O 19tej dzwonie, że gorączka nie spada a dziecko sie dusi. odp. Męża nie ma w domu. Odpowiadam. jej , że błagam, gdyż nic nie działa, a Mały sie dusi , co mam zrobić. Ona : Iść na notfall. MNie się wydawało, że na notfall to chodziłam z córką jak rękę złamała, igłe w nogę wpiła, co. tam w oko. ipalec ucieła. Powiedziałam , że czekam na jej męże, czyli pediatrę jeszcze pół godziny i przywoże dziecko do nich do domu. . I rzeczywiście zjawił się natychmiast. Obejrzał dziecko i do szpitala. Kroplówka z antybiotykiem. Z pediatra i jego żoną zaprzyjaźniliśmy sie od tamtej pory. Powiedział mi, że moja reakcja była całkiem prawidłowa i ze uratowałam syna od poważnych komplikacji zapalenia płuc. A tak "złapaliśmy " silny bronchit w stanie poronnym i zapalenie oskrzeli. Nawet robił żonie wyrzuty , że wcześniej nie powiadomiła go telefonicznie o moich alarmach. Opowiadał mi, że ma w środku nocy telefony, którą stroną wkłada się dziecku czopek. Albo, że dziecko zrobiło w nocy już drugą kupę i czy to już jest niebezpieczna biegunka....
Wyjeżdzając na Sarydnie z rocznym maluchem , poprosiłam pediatrę o stosowny zestaw leków.
Przygotował mi cała apteczkę podróżną na wszelki wypadek. Po 24 g po przyjeździe mały dostał gorączki 38. Ale nic poza tem nie zauważyłam , ani nie wysłuchałam. Na nic sie też nie uskarżał , ani nie płakał. Rzeczywiście temperatura ustąpiła po 3 dniach. Nie przekroczyła jednak 39. A noce były spokojne.
WNiosek, nie ma reguły. I nie ma zasad twardych. Każde dziecko jest inne, i na tę samą chorobę reaguje inaczej jego organizm.
Myślę, że ważne jest tu wyczucie matki, intuicja , co sią z dzieckiem dziej. Czy "leci przez ręce" ?
Zbyt długo wysoka gorączka czyni szkód wiecej niż pożytku.
Prawdą jest , że wkażdej chwili. po 17 tej. do szpitala można zanieść dziecko na notfall. Wzywają wówczas dyżurnego pediatrę.


Pozdrawiam
Źródło: polacy.ch/forum/viewtopic.php?t=6427


Temat: Dym papierosowy wchodzi w interakcje z niektórymi lekami
Palenie papierosów zarówno czynne jak i bierne może zakłócać działanie i obniżać skuteczność niektórych leków, w tym wielu leków stosowanych w psychiatrii, nasennych czy na astmę - alarmował prof. Andrzej Stańczak z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi na konferencji prasowej w Warszawie. Konferencję zorganizowano w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Jak przypomniał prof. Stańczak, kierownik Zakładu Farmacji Szpitalnej Katedry Biofarmacji UM w Łodzi, w dymie papierosowym stwierdzono aż 4 800 różnych związków, z czego 69 uznano za rakotwórcze. Jednak za interakcje z lekami odpowiadają głównie policykliczne węglowodory aromatyczne - w skrócie PAH. Związki te pobudzają enzymy wątrobowe z grupy cytochromu P450, których zadaniem jest eliminacja substancji obcych z organizmu.

"W ten sposób PAH przyspieszają metabolizm leków i mogą osłabiać lub niwelować ich działanie farmakologiczne. Czasem, w przypadku leków o innym metabolizmie, mogą podnosić ich poziom i nasilać działania toksyczne" - wyjaśnił prof. Stańczak.

Najprostszym przykładem interakcji z dymem papierosowym jest kofeina obecna w kawie oraz jej odpowiedniki obecne w herbacie czy ziarnie kakaowca. Kofeina jest środkiem pobudzającym, dodawanym w dużych dawkach do napojów energetyzujących. Badania wskazują, że organizmy palaczy usuwają kofeinę szybciej, a jej stężenie jest średnio 2-3 razy niższe niż u niepalących. Dlatego osoby palące czują częstszą potrzebę wypicia kawy.

Wśród leków, których stężenie we krwi obniża się pod wpływem dymu papierosowego specjalista wymienił leki psychiatryczne, m.in. atypowe leki przeciwpsychotyczne stosowane np. w leczeniu schizofrenii (jak klozapina czy olanzapina). U palących mężczyzn poziom klozapiny w surowicy wynosi średnio dwie trzecie stężenia tego leku u osób niepalących. A stężenie olanzapiny jest u palaczy nawet 5-krotnie niższe. "Powstaje więc pytanie, czy tak obniżona dawka leku może wywierać efekt terapeutyczny" - powiedział prof. Stańczak.

Pod wpływem dymu tytoniowego wyraźnie spada też stężenie przeciwdepresyjnej fluwoksaminy; leków nasennych z grupy benzodiazepin; takryny podawanej w chorobie Alzheimera; kortykosteroidów wziewnych na astmę oraz drogiego przeciwnowotworowego leku o nazwie irinotekan. U palących z chorobą nowotworową mniej skuteczne są chemioterapia oraz radioterapia.

U kobiet zażywających dwuskładnikowe pigułki hormonalne palenie tytoniu zwiększa z kolei ryzyko chorób układu krążenia, przypomniał specjalista. Dotyczy to zwłaszcza pań palących długo. Środki te są więc absolutnie niewskazane u kobiet po 35. roku życia, które wypalają 15 papierosów dziennie.

Prof. Stańczak podkreślił też, że interakcje między lekami a dymem mogą dotyczyć palaczy biernych. Badania amerykańskie wykazały np., że u dzieci leczonych na astmę i narażonych na dym papierosowy lek o nazwie teofilina (rozszerzający oskrzela) jest usuwany z organizmu o 50 proc. szybciej. Innymi słowy, u tych dzieci lek działa krócej i może być mniej skuteczny.

Niektóre leki wchodzą też w interakcje z nikotyną, głównym alkaloidem w liściach tytoniu. Należą tu przeciwpsychotyczna klozapina; memantyna na alzheimera; niektóre leki podawane przed zabiegiem operacyjnym w celu zwiotczenia mięśni. Na przykład, leki hamujące wydzielanie kwasu solnego (czyli leki na nadkwaśność), jak ranitydyna, powodują wzrost stężenia nikotyny we krwi i nasilają jej działania toksyczne. W efekcie mogą wystąpić nudności, wymioty, biegunka, bóle brzucha czy zawroty głowy, wymieniał prof. Stańczak.

Jego zdaniem, przepisując różne terapie lekarze powinni zwracać uwagę na to czy pacjent pali. Zastrzegł zarazem, że rzucenie palenia u osób przyjmujących leki należy przeprowadzać bardzo ostrożnie. "Gwałtowne zaprzestanie palenia powoduje spadek aktywności cytochromów, przez co poziom leku może nagle podskoczyć i wywołać objawy uboczne" - podkreślił.

Z sondażu przeprowadzonego przez CBOS i opublikowanego w maju 2008 r. wynika, że co trzeci Polak pali tytoń. Naukowcy szacują, że w Polsce ok. 100 tys. zgonów rocznie może mieć bezpośredni związek ze skutkami palenia; ok. 60 proc. z nich dotyczy osób w wieku 35- 69 lat, które najczęściej są już wieloletnimi palaczami. "Nie wiadomo natomiast, czy niektóre przypadki tych zgonów nie mają związku z jednoczesnym stosowaniem leków i paleniem" - podkreślił prof. Stańczak.

PAP - Nauka w Polsce, Joanna Morga

Źródło: nedds.pl/index.php?showtopic=285081


Temat: Lekarze ostrzegają przed tropikalnymi chorobami.
Lekarze ostrzegają przed tropikalnymi chorobami.

Przed wyjazdem do krajów tropikalnych, zwłaszcza w strefy występowania groźnych chorób zakaźnych jak malaria, gorączka krwotoczna, żółta gorączka, warto udać się po poradę do lekarza - podkreślali specjaliści w zakresie medycyny tropikalnej na konferencji prasowej w Warszawie.

Jak poinformowała dr med. Agnieszka Wroczyńska z Krajowego Ośrodka Medycyny Tropikalnej (KOMT) w Gdyni, od kilku tygodni funkcjonuje już serwis internetowy - Centrum Informacji Medycyny Podróży (www.cimp.pl), prowadzony przez pracowników KOMT. Jest to kompendium wiedzy, w którym można znaleźć informacje dotyczące profilaktyki chorób grożących nam w tropikach (m.in. szczepień), porady jak skompletować apteczkę podróżną oraz adresy najbliższych poradni medycyny podróży

Do głównych problemów zdrowotnych, które spotykają turystów w miesięcznej podróży do tropików dr Wroczyńska zaliczyła biegunkę podróżnych (ok. 50 proc. wyjeżdżających), infekcje dróg oddechowych, czyli przeziębienie (10-13 proc.) oraz malarię (4-7,5 proc.). "Malaria jest jednocześnie głównym zabójcą turystów, dlatego warto się przed nią chronić" - powiedziała.

- Malaria jest chorobą pasożytniczą wywoływaną przez pierwotniaka - zarodźca malarii (Plasmodium), a przenoszą ją komary-widliszki (rodzaj Anopheles) - przypomniał dr n. med. Piotr Kajfasz z Kliniki Chorób Odzwierzęcych i Tropikalnych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Rocznie na świecie umiera na nią ok. 2 mln osób. Choroba występuje w ok. 110 krajach, głównie Afryki Subsaharyjskiej, na Madagaskarze, w dorzeczu Amazonii i Orinoko, w Meksyku na półwyspie Jukatan, na Karaibach, Wyspach Zielonego Przylądka, na Bliskim, Środkowym i Dalekim Wschodzie, w Oceanii, ale też w Egipcie przy granicy z Sudanem oraz w Turcji przy granicy z Kurdystanem.

Polska została uznana za kraj wolny od malarii w 1963 r., a wszystkie obecne przypadki tej choroby są przywożone zza granicy. W latach 1999-2008 z powodu tzw. importowanej malarii zmarło 11 Polaków. "I choć przypadki tej choroby są u nas bardzo rzadkie, to śmiertelność z jej powodu jest ok. 10 razy wyższa niż w krajach Europy Zachodniej" - ocenił dr Kajfasz.

Okres wylęgania malarii wynosi średnio 14 dni, więc objawy występują często już po powrocie do kraju. Są to gorączka, dreszcze, zlewne poty i ból całego ciała. - Ale pierwszym symptomem, który odróżnia malarię od przeziębienia, jest poczucie zagrożenia i silny niepokój, doskonale opisane przez Ryszarda Kapuścińskiego w "Hebanie" - powiedział dr Kajfasz. Choroba może jednak przybierać tzw. maski i dawać objawy typowe dla innych schorzeń, np. biegunkę. Dlatego tak ważne jest, by u pacjentów, którzy wrócili z podróży do tropików w ciągu ostatnich dwóch miesięcy i którzy źle się czują, lekarz wykluczył malarię.

Jak oceniła dr Wroczyńska, w profilaktyce malarii podstawę stanowi zapobieganie ukąszeniom komarów. Służą temu moskitiery, repelenty (czyli środki odstraszające owady rozpylane na skórę i ubrania), środki owadobójcze oraz odpowiednia odzież. - Ważne jest, byśmy sprawdzali stan moskitier, zwłaszcza, gdy w pokoju hotelowym nie działa klimatyzacja; w miarę możliwości warto nosić ubrania z długimi rękawami i nogawkami - wymieniała. Podkreśliła też, że powinno się stosować repelenty o zawartości aktywnej substancji (DEET) od 30 do 50 proc. W przypadku dzieci dawka ta wynosi ok. 20 proc. Specjalistka zdementowała plotki, że przed komarami może nas uchronić nacieranie skóry czosnkiem czy zażywanie witaminy B. Przed malarią nie uchroni nas również picie whisky.

Dr Kajfasz przypomniał, że drugim ważnym elementem profilaktyki przeciwmalarycznej jest stosowanie leków na malarię. Dobiera się je ze względu na wiek, płeć i stan pacjenta, planowaną na wyjeździe aktywność oraz zagrożenie malarią na danym terenie. - Niestety, obecnie w wielu krajach świata mamy do czynienia z opornością zarodźców na stare leki przeciwmalaryczne. Dotyczy to zwłaszcza Plasmodium falciparum, który wywołuje malarię złośliwą - podkreślił. Dlatego bardzo ważne jest, by lekarz wiedział, jaki preparat może zastosować. Specjalista przypomniał, że w 2008 r. młody polski grotołaz zmarł na malarię właśnie z powodu źle dobranego leku.

Obecnie w wielu rejonach najbardziej zagrożonych malarią najlepiej stosować lek będący połączeniem dwóch substancji aktywnych - proguanilu i atowakwonu. Zapewnia on skuteczną ochronę, a jednocześnie jest lekiem dość bezpiecznym. Można go stosować u dzieci, u chorych na łuszczycę (jeden ze starszych leków zaostrza objawy tej choroby), u osób z chorobami psychicznymi (niektóre starsze leki na malarię wpływają na psychikę) oraz nurkującymi z butlą.

Dr Wroczyńska podkreśliła, że kilka tygodni przed podróżą do krajów tropikalnych warto udać się do lekarza, który poradzi, jakie szczepienia powinniśmy wykonać, jak się odżywiać, jakie leki zabrać. W przypadku jedzenia warto stosować zasadę "zagotuj, zaparz, obierz lub zapomnij". Zanieczyszczone produkty żywnościowe i woda mogą być bowiem źródłem zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu A (żółtaczka pokarmowa) czy mikrobami wywołującymi biegunki. Powinno się myć ręce, pić wodę gotowaną lub oryginalnie butelkowaną, unikać kostek lodu, niegotowanego mięsa i owoców morza, obierać owoce i warzywa.

PAP, POg
źródło: wiadomosci.onet.pl

Źródło: nedds.pl/index.php?showtopic=346031